niedziela, 18 luty 2018 00:00

Inkubatory zainstalowane

Napisane przez Łukasz Kosiba
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W dniu 17 lutego członkowie Koła PZW „Miasto Gorlice" instalowali na potokach naszego powiatu inkubatory z ikrą. Urządzenia te są proste w budowie - składają się ze skrzynek po owocach wypełnionych żwirem o specjalnej granulacji, zakopuje się w górnych partiach strumieni. Akcja została zorganizowana jako coroczna kontynuacja, przy czym w niektórych latach zarybialiśmy wylęgiem żerującym. Umieszczona pomiędzy ziarnami żwiru zaoczkowana ikra pstrąga potokowego nie zostanie wypłukana przez prąd strumienia dzięki wyłożonej siatką skrzynce, ale jednocześnie obmywana jest przez wodę - tak aby miała dostęp tlenu. Po kilku tygodniach z ziaren wyklują się larwy które po zaabsorbowaniu woreczka żółtkowego staną się tzw „wylęgiem żerującym". Po jakimś czasie starszy już narybek spłynie do rzeki Ropy. Łącznie do 5 inkubatorów trafiło ponad 7.000 ziaren ikry przywiezionej z ośrodka hodowlanego w Łopusznej w worku z wodą i tlenem. I tu od razu ukłony w kierunku Maćka Wala i Krzysia Janusza, którzy po ikrę pofatygowali się ładne parę kilometrów w średnich zimowych warunkach drogowych. Szacun Panowie!

Biorąc pod uwagę wskaźniki przeżywalności można założyć że z umieszczonych w inkubatorach 7.000szt ziaren ikry możemy oczekiwać uzyskania około 500szt dorosłych pstrągów potokowych. Pozostała część ikry, wylęgu i narybku padnie ofiarą drapieżników, chorób, pleśni i zatruć wody. Wszyscy zdajemy sobie sprawę że potrzeba instalowania inkubatorów wynika z faktu, że w wyniku nieodpowiedzialnej gospodarki człowieka ryby utraciły najlepsze tarliska w dopływach Ropy. Wpływ na to ma przegradzanie strumieni progami, betonowanie koryt jak również wywołane właśnie melioracją okresy braku wody i powodzi. Jeśli o naszą Ropę chodzi to w zasadzie tarlisk pozostało dwa lub trzy, pozostałe strumienie w imię źle pojętej gospodarki wodnej zamieniono w betonowe ścieki. Tak w Polsce dba się o środowisko.

W zarybieniu udział wzięli wspomniani wyżej: Maciek Wal i Krzysztof Janusz, Paweł Wal, Artur Musiał, oraz juniorzy Bartosz Piechnik, Miłosz i Mikołaj Kosiba, duchem wspierał nas też z bezpiecznej odległości (konkretnie z ciepłej Holandii) inicjator tegorocznej akcji Piotr Przybyłowicz ;-) Wszystkim Kolegom serdecznie dziękuję!

Czytany 291 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 17 grudzień 2018 09:07