niedziela, 27 październik 2013 00:00

Grzegorz znów pokazał pazur - głowacica 111cm

Napisał
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Kiedy wczoraj nie odebrałem od Grzegorza połączenia a dziś od rana nie mogłem się do niego dodzwonić, bo ciągle telefon zgłaszał się jako zajęty, to wiedziałem, że musiało się coś wydarzyć! Jak już się wreszcie udało dodzwonić to rozmowę zaczął tak:

"Wiesz, zawsze marzyłem, żeby ryba na prawdę przeciągnęła mnie ostro po rzece, żeby hol dał mi porządnie w kość i wyobraź sobie, że wczoraj rzeczywiście tak się stało. Pierwsze szarpnięcie po zacięciu i omal nie spłynąłem z nurtem! Było wszystko: kij uginający się aż po rękojeść, błyskawiczne odjazdy bez charakterystycznego dla głowacicy młynkowania, walka bez pardonu do ostatniej chwili. O zestaw byłem pewny, obawiałem się jedynie spadnięcia ryby, ale jak się okazało hak streamera wbił się bardzo pewnie. Swoją moc pokazała nawet gdy była już w podbieraku, łamiąc muchówkę w dwóch miejscach,  jednym potężnym szarpnięciem" 

Efekt tego dramatycznego holu to przepiękna ryba, głowacica o długości 111cm. Kiedy go zapytałem, czy to już mu wystarczy, to odpowiedział, że zna miejsce w którym jest pewny, że pływają ryby przekraczające swoją długością 150 cm i jeśli taką trafi to dopiero wtedy odwiesi głowacicowe muchówki na kołku - szczerze mówiąc, w to że odpuści, to zupełnie mu nie wierzę!

 

Czytany 479 razy Ostatnio zmieniany sobota, 05 styczeń 2019 11:36