środa, 14 styczeń 2009 00:00

Jak wiosną łowią gorliccy wędkarze

Napisane przez Łukasz Kosiba
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Nadeszła wiosna. Dookoła zaczyna się robić zielono, na razie powoli – ale jednak. Ryby też zaczynają częściej oglądać się za jedzeniem co bezpośrednio przekłada się na wędkarskie wyniki. Pozwoliłem sobie poprosić kilku znanych mi wędkarzy o odpowiedź na dwa fundamentalne pytania: GDZIE ? NA CO ?

Antoni Bogdan - lider gorlickich muszkarzy

Wiosna dla muszkarza w naszych okolicach to oczywiście pstrągi. W okolicach Gorlic łowię oczywiście na Ropie. Pomimo podzielenia przez ZO PZW tej rzeki na Ropę 1 i Ropę 2 ja wyróżniłbym trzy odmienne odcinki. Pierwszy to odcinek powyżej zbiornika w Klimkówce gdzie wyłącznie wiosną jest szansa na przyzwoitą rybę. W tym okresie wysoki stan wody pozwala na wejście w przyujściowe odcinki pstrągom, trociom jeziorowym i ogromnym kleniom i świnkom. Później niżówki i presja kłusownicza robi swoje. Rzeka nadal jest piękna tyle że pusta. Drugi odcinek to Ropa od korony zapory Klimkówki do Gorlic. Na tym odcinku jest sporo pstrąga, choć o rekordy ciężko. Dla wprawnego muszkarza czy spiningisty złowienie wymiarowego pstrąga nawet w śniegowej wodzie nie powinno być problemem. Trzeci z odcinków to Ropa poniżej Gorlic. Tu warto poświęcić uwagę kleniowi. Wadą wody poniżej Gorlic jest nieprzyjemny zapach wynikający z spustów do rzeki substancji ropopochodnych. Wprawdzie o jedzeniu ryb stamtąd można zapomnieć ale za to łatwiej o okazy zwłaszcza jeśli trafimy pstrąga. Jeśli chodzi o przynęty to wczesna wiosna dla muszkarza to nimfy. Wachlarz kolorów nie jest szeroki, sprawdzają się kolory jasno zielone, różowe „majtkowy róż” oraz niezastąpione brązki. Później skuteczne stają się streamery w kolorze brązu, oraz czarne odwzorowania pijawek. Gdy wiosna zbliża się ku końcowi skuteczna bywa mokra mucha Mach Brown, Black Zulu, Red Tag. Ważne jest prowadzenie much oraz lokalizacja ryb. Trzeba pamiętać że początkiem wiosny zmęczone zimą i tarłem ryby nie będą stały w prądach i szybko prowadzona mucha nie przypadnie im do gustu, później zrobi się nieco cieplej, to już zupełnie inna sprawa – wlewy, przelewy, prądy, bystrza wszędzie tam możemy szukać szczęścia. Wzory much w załączeniu.

Grzegorz Grzywacz, Krzysztof Gawlik – gruntowcy łowiący na stawach w Kobylance

Grzegorz Grzywacz (nie tylko sztuczna mucha)

Na stawy w Kobylance jeżdżę od wczesnej wiosny, gdy tylko lód pozwoli na łowienie. Łowię głównie na obydwu stawach. Używam wędzisk o długości 3,9m , żyłka główna o przekroju 0,35 przypon plecionka 10kg wytrzymałości. Aby dobrze połowić trzeba nieco zanęcić łowisko, ale z umiarem gdyż łatwo przekarmić ryby które wiosną nie potrzebują takich ilości pożywienia jak w cieplejszych porach roku. Używam zanęty kulek proteinowych, które z powodzeniem stosuję też jako przynętę.

Krzysztof Gawlik (jeden z współtwórców łowiska w Kobylance)

Stawy w Kobylance to doskonałe łowisko dla amatorów karpii, amurów, karasi, płoci i linów. Płytka woda szybko się nagrzewa co powoduje, ze ryba stosunkowo wcześnie zaczyna żerować. Używam zestawu składającego się z wędzisk długości 3,3m żyłka główna 0,25 przypon plecionka 0,12, a łowię wiosną głównie 30-50 cm karpie czasem płocie . Ważne są godziny połowu. Wczesną wiosną wczesne godziny popołudniowe i im bliżej lata tym okres żerowania się wydłuża tak że na przełomie lata śmiało można łowić nocą. Jako przynętę stosuję głównie kukurydzę i kulki proteinowe.

Marek Liana – amator wędkowania na stawach w Siepietnicy

Zanim powstała Klimkówka to właśnie Siepietnica przyciągała amatorów wędkarstwa gruntowego i trzeba przyznać, że pomimo tak dużego zbiornika w okolicy nadal jest Siepietnica łowiskiem atrakcyjnym. Łowię na wszystkich stawach, z tym, że kiedy nastawiam się na grubego karpia czy sandacza to wybieram stawy duże. Płoć lin i szczupak doskonale biorą na mniejszych. Stosuję wędziska długości 3,30m, żyłka główna 0,20 przypon 0,18 Przy połowie z użyciem spławika posługuję się 5-6m wędziskiem. Wiosną nastawiam się na karpie, leszcze, płocie i karasie, często trafiaja się liny. Jako przynęty używam kukurydzy robaczków białych i czerwonych. Później gdy wolno już łowić szczupaki łowię na żywca stosując jako przynętę wymiarową płoć . Trzeba przyznać, że co roku Siepietnica obdarowuje wędkarzy okazami medalowymi wszystkich gatunków jakie są tam dostępne do łowienia. Warto też wspomnieć, że mile widziane są osoby które pomogą w montowaniu pakamery dla wędkarzy na terenie stawów. Chętnych prosimy o kontakt z naszym kołem lub kołem w Bieczu.

Spinning

Cóż niestety nie mam kontaktu z wędkarzami spinningistami łowiącymi na Ropie i Klimkówce, mającymi ochotę podzielić się doświadczeniami. Chętnie nawiążę kontakt z kimś kto posługuje się tą metodą. Oczywiście mógłbym pisać o swoich doświadczeniach bo kiedyś tą łowiłem (głównie na woblerki), jednak chciałem aby informacje w tym artykule były „świeże”.

Czytany 72 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 07 styczeń 2019 14:45