wtorek, 09 sierpień 2016 00:00

Łowisko Karpik w Graboszycach - urlopowa zasiadka SAZANa

Napisane przez Dariusz Kołtko
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Razem z Arkiem zaplanowaliśmy wyjazd rodzinny na zbiornik Karpik w Graboszycach. Arek z rodziną i ja niestety bez żony - nie dostała urlopu (niech żałuje). Zbiornik znajduje się koło Zatora, pierwsze wrażenia pozytywne domek 4 osobowy full wypas -  telewizor, wifii, lodówka, prysznic. Razem z Arkiem rozbijamy namiot koło domku, bedzie to nasza pustelnia . Łowimy na 5 wędek po dwie dla nas i jedna Eweliny. Postanowiliśmy na razie nie nęcić i rzucamy same zestawy do wody i... idziemy napić się rudej. Pierwsze branie ma oczywiście Ewelina spragniona karpia (nie miała go na haku ok 1,5 roku)  i marzenie pobić PB (do tej pory to 9,80 kg) . I jak to bywa pierwsza ryba z Karpika i od razu 11,20 kg nowe PB - nie zdążyliśmy jej polać wodą (jak to bywa w zwyczaju), ale okazało się że będzie jeszcze okazja.

Moje marzenie na ten wyjazd to złowić jesiotra, no i pierwsza ryba jest jesiotr ok 5 kg, niespełna 15 min później drugi podobna waga. Walczą pięknie ale to co robia karpie przechodzi nasze oczekiwania, walczą niesamowicie, potrafią kilkakrotnie wyciągać żyłke przy dość dokręconym hamulcu a szczytówka prawie w wodzie o czym przekonała się Ewelina łowiąc swoje PB - tak walczą zatorskie karpie! Wreszcie moment na który Ewelina czekała tyle czasu hol 15 min i jest na macie 15,20 kg nowy PB i tym razem chrzest zaliczony, zadowolona, mokra. Jak powiedziała teraz  2 z przodu czego z całego serca jej życzymy. Ale jak to bywa tata musi być lepszy i łowi 16,20 kg. Aruś też się napracował parę ładnych karpików 8-11 kg no i 5 jesiotrów największy ok 7 kg i sumik 4 kg. Dzieciaki Seweryn i Maksiu są w raju, 200 m od naszego domku plac zabawa dla dzieci zjeżdżalnie, nadmuchiwane zamki siedzieli po 2 godz dwa razy dziennie, podziękowanie dla żony Arka za opiekę  nad nimi. A my czekamy na kolegów ze Śląska Damiana i Włodka, rano wyjazd dzieciaków na Dinolandię  koło Zatoru (5 km od naszego domu), frajda niesamowita - kino 5D, dinozaury jak żywe, park rozrywki - 4 godz radochy.

Są już koledzy ze Śląska, zasiadka przy wspólnym stole oczywiście z rudą trwała do 3 rano, przerywana braniami, syn Włodka wyciąga karpia 16 kg co jest jego nowym rekordem. W sumie wyciągamy ok. 15 karpi w przedziale 8-16 kg, 10 jesiotrów najwiekszy ok 7 kg  i suma 4 kg no i na koniec dwie duże ryby na dwóch nogach zdjęcia pokażą okazy! Wyjazd na pewno udany, są tu karpie ponad 20 kg, piękne karpie koi ponad 12 kg, jesiotr 12 kg, sum ok. 40 kg no i amury ponad 10 kg ale na nie zapolujemy za rok.

Dzięki za wspólny pobyt Arkowi (on organizował wyjazd - rezerwacje) no i jego żonie za pilnowanie naszych pociech i małe porządki w domku jak my wyciągaliśmy rybki, dziękujemy również kolegom poznanym na łowisku. No i Damianowi i Włodkowi wraz z synem za odwiedziny i możliwośc wspólnego toastu!

Pozdrawiam Darek

Czytany 247 razy Ostatnio zmieniany sobota, 05 styczeń 2019 17:07